Incredible Mr Duncan part 12 of ‚Dunctober’ – Niewiarygodny pan Duncan odcinek 12 „Dunctobera”

Październik 12, 2013 Dodaj komentarz

I i oto on po raz dwunasty!
Codziennie okolo 8 otrzymuje od niego link z nowym odcinkiem „Dunctobera”.

Dzis po raz 12. Milego ogladania!

Kategorie:Aktualności Tagi: , ,

Dlaczego zarabiamy tak mało? (video)

Sierpień 13, 2013 Dodaj komentarz

Kategorie:Aktualności

Oszczędzanie – efekt latte

Sierpień 1, 2013 Dodaj komentarz

Poranna kawa a oszczędzanie
2013-07-29, 12:24
Czy codzienny zakup kawy lub kanapki może oddalić Cię od zostania milionerem? Co może zdziałać regularne oszczędzanie małych sum, pokazuje efekt latte.

Czym jest i jaką moc ma efekt latte sprawdzają od kilkunastu lat Amerykanie. David Bach, dziennikarz i autor publikacji finansowych, od lat przekonuje mieszkańców USA, że rezygnacja z zakupu porannej kawy, kanapki czy ciastka i odłożenie ich pieniężnego ekwiwalentu pozwoli po kilkudziesięciu latach zebrać milion dolarów. Jak to działa? Wspomniane, nieznaczne sumy oszczędzane regularnie, kumulują się pod koniec tygodnia, miesiąca i roku w naprawdę duże pieniądze. Przypomina to efekt kuli śnieżnej, która, tocząc się, stale powiększa swoją masę.

– Nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak duże znaczenie może mieć regularne oszczędzanie. Nawet 10 złotych konsekwentnie odkładane każdego dnia po 20 latach urośnie do 73 tysięcy złotych. Oczywiście środki te będą odpowiednio wyższe, jeśli zdecydujemy się regularnie wpłacać je na konto oszczędnościowe czy lokatę. Korzystamy wówczas z siły procentu składanego – zauważa Marek Ubysz, kierujący Wydziałem Produktów Oszczędnościowych w Banku Millennium.

Wtóruje mu psycholog biznesu Dominika Maison, autorka książki „Polak w świecie finansów”. – Niestety, wiele osób nie myśli perspektywicznie, nie patrzy w przyszłość, liczy na cud lub nieoczekiwaną pomoc. Dlatego cały czas tak mało Polaków odkłada pieniądze z myślą choćby o emeryturze.

Kawa a regularne oszczędzanie

Kawa latte, która pojawia się w terminie stworzonym przez Davida Bacha, to oczywiście jedynie przykład. Niepotrzebny i często niekontrolowany ubytek pieniędzy z naszego portfela spowodowany jest m.in. częstym zakupem papierosów czy posiłków na mieście. Efekt latte generalnie obejmuje wszystkie drobne wydatki, bez których możemy się spokojnie obejść.

– Trzeba jednak podkreślić, że takie wydawanie pieniędzy na drobne przyjemności nie musi być niczym złym. Kluczowe jest to, czy daną osobę stać na takie wydatki. Jest cienka granica pomiędzy racjonalnym wydawaniem pieniędzy, a popadaniem w zadłużenie – zauważa Dominika Maison.

To, o czym David Bach ciągle przypomina, to fakt, żechcąc sprawdzić siłę działania efektu lattenie wystarczy zrezygnować z małych wydatków. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze powinny trafić na konto lub lokatę. W przeciwnym razie nasze ekstra „kieszonkowe” rozejdą się przy innej okazji. W tym tkwi cała idea – oszczędność to nie przerzucenie wydatków z jednej puli do drugiej, ale ich eliminowanie. Nie znaczy to oczywiście, że należy wieść życie ascety. Sedno efektu lattepolega na tym, aby dostrzec sens w konsekwentnym oszczędzaniu niewielkich kwot. Kawa z mlekiem stanowiąca codzienny wydatek wielu z nas, po prostu idealnie to ilustruje.

Mały wielki efekt

W czasie kryzysu w roku 2008 wielu Amerykanów musiało nauczyć się racjonalizować swoje wydatki. Efekt latte zadziałał wówczas bardzo dosłownie, odbijając się negatywnie na wynikach kawiarni – jedna z ich największych sieci zamknięcie 600 swoich placówek uzasadniała właśnie efektem latte. Efekt ten ma jednak znacznie szersze zastosowanie – nie tylko w Ameryce i nie tylko w okresie stagnacji gospodarczej. Czy potrzebujemy więc aż kryzysu, żeby zauważyć, jakie konkretne efekty przynosi konsekwentne oszczędzanie?

Dominika Maison uważa, że nie. – Oszczędzanie jest w większym stopniu związane z psychologicznymi cechami osoby i jej charakterem, niż z ilością pieniędzy, jakimi się dysponuje. Nasze dochody mogą, co najwyżej mieć wpływ na wysokość oszczędności, a nie na sam nawyk oszczędzania. Badania pokazują, że oszczędzaniu sprzyjają między innymi takie cechy jak samokontrola, umiejętność odraczania gratyfikacji, a nawet zadowolenie z życia. Okazuje się, że osoby o wyższym poziomie zadowolenia z życia są bardziej skuteczne w oszczędzaniu. Może to wynikać z tego, że będąc nastawionym pozytywnie, bardziej wierzymy w skuteczność swoich działań, a dotyczy to również oszczędzania.

Skuteczność oszczędzania zwiększa także określenie konkretnego celu, na jaki zamierzamy przeznaczyć odłożone pieniądze. – Nasi klienci zakładają nawet po kilka kont celowych, z których oszczędności mogą przeznaczyć na dowolną rzecz – samochód, tablet, wakacje czy remont. Mechanizm ten zwiększa efektywność odkładania pieniędzy, ponieważ oszczędzający może stale obserwować jak zbliża się do upragnionego celu -wskazuje Marek Ubysz z Banku Millennium.

W drodze do miliona

Dla tysięcy Amerykanów takim celem jest mityczny milion dolarów, upragniony finał korzystania z efektu latte.Podejmują oniwyzwanie uzbierania tej sumy, a swoimi doświadczeniami dzielą się w Internecie, udowadniając że regularne oszczędzanie wcale nie jest związane z wyrzeczeniami.

Polacy mogą na tym polu wypracować mnóstwo własnych prostych sposobów na zmniejszenie regularnych wydatków. Przygotowanie kanapek w domu zamiast ich kupna na mieście lub w biurze, kupowanie większego opakowania zamiast kilku mniejszych, robienie zakupów raz na tydzień w markecie, a nie codziennie w droższych sklepach osiedlowych czy przygotowanie kawy w firmowym ekspresie zamiast zakupu tego samego napoju w kawiarni – to tylko niektóre z pomysłów na łatwe oszczędzanie. Możemy też połączyć oszczędzanie z innym aktualnym problemem – marnowaniem żywności. Jeśli udałoby nam się kupować mniej więcej tyle jedzenia ile potrzebujemy, uniknęlibyśmy wyrzucania jego nadmiaru. W ten sposób zyskamy podwójnie – zaoszczędzimy i wydamy mniej przy kolejnych zakupach.

– Należy pamiętać, że społeczeństwo amerykańskie jest stosunkowo zamożne i nastawione bardziej konsumpcyjnie od polskiego, stąd oszczędności wynikające z efektu latte przynoszą mieszkańcom USA olbrzymie korzyści. Nie znaczy to jednak, że żyjąc w Polsce i wiedząc o takim zjawisku, podjęcie wyzwania w postaci regularnego oszczędzania nie będzie widoczne- wskazuje Marek Ubysz z Banku Millennium.

Korzyści z optymalizacji drobnych, ale częstych wydatków można czerpać niemal codziennie. Co więcej – jeśli nie kupimy papierosów, zrobimy przemyślane zakupy z listą, a nie impulsywnie, czy przygotujemy posiłek w domu zamiast korzystać z sieci fast food, wyjdzie to na zdrowie nie tylko naszemu portfelowi. Warto więc przejrzeć swoje wydatki – bez względu na to czy jesteśmy świadkami recesji czy szalejącego konsumpcjonizmu. Pamiętajmy tylko, aby zaoszczędzone dzięki efektowi latte pieniądze trafiły na konto, lokatę lub jakiekolwiek inne miejsce, gdzie będą bezpieczne procentować na przyszłość.

Źródło: Bank Millennium

Sprzeciw Pana Sowy wobec ZUS-u

Czerwiec 26, 2013 Dodaj komentarz

Nie tylko Amber Gold…

Sierpień 17, 2012 Dodaj komentarz

Afera Amber Gold uwidoczniła kilka nieprzyjemnych faktów. Po pierwsze pokazała kompletną nieznajomość podstawowej wiedzy z zakresu finansów osobistych wśród ogromnej rzeszy mieszkańców naszego kraju. Nikt, kto zna chociażby elementarz finansów osobistych, nigdy nie „zainwestowałby” w piramidę finansową, nie założyłby pseudolokaty w firmie nie mającej licencji bankowej, nie poszedłby na lep eleganckich siedzib i wielko- powierzchniowych reklam spółki, której jedynymi aktywami były olbrzymie zasoby głupoty, naiwności i chciwości ludzkiej. Czytaj dalej…

Trochę historii…czyli o pauperyzacji współczesnej Polski

Sierpień 1, 2012 Dodaj komentarz

Lubię czytać stare książki ekonomiczne. Można w nich odnaleźć zapomniane fakty i opinie wielu myślących, a dzisiaj zapomnianych autorów, nieskażone dodatkowo współczesnymi interpretacjami, każącymi nam wszystko przyjmować na wiarę, oceniającymi z grubsza według stosowanej przez interpretatora metodologii, bądź wyznawanej przez niego ideologii. Tymczasem w starych książkach odnajdujemy nie tylko zapomniane wiadomości, ale także ówczesne sposoby myślenia (okazuje się, że w wielu przypadkach „zdrowsze” od obecnych), nad którymi możemy samodzielnie się pochylić, znając „ciąg dalszy” historii i przyrównać do dzisiejszych uwarunkowań. Czytaj dalej…

Sztuczki rządu a rosnące bezrobocie

Lipiec 24, 2012 Dodaj komentarz

Zamiatanie pod dywan…

Mamy dobrego ministra finansów – księgowego, który znakomicie zamiata pod dywan problemy finansów publicznych. Dwoi się i troi wraz z „wybrańcami narodu” z rządu, sejmu i partii politycznych. Obniżając na papierze deficyt budżetowy i dług publiczny państwa, a to „chwilowo” podniesie się VAT, uszczelni „chwilowo” wprowadzony podatek Belki, wymyśli się kilka innych podatków, podniesie sankcje, zaostrzy kontrole, a to – dla „dobra ludu” oczywiście – podwyższy wiek emerytalny, tu się pożyczy, tam przesunie, a gdzie indziej podiwani, zmieni się „sposób liczenia” deficytu i długu lub doliczy się do PKB już nie tylko szarą strefę, ale i dochody przestępców (pod zwiększone „papierowe” dochody będzie można „wyemitować” więcej długu). Wszystko się „podkręci”, podliczy i będzie cud, miód i gitara! „Zielona wyspa” w „oceanie czerwonej krwi”! Czytaj dalej…